Piękno jako harmonia istoty i zjawiska cz. 10

Zauważyć również potrzeba, że dziś już umiemy lepiej oddzielać sąd estetyczny od etycznego, niż dawniej, że n. p. słuchając tragedii, ogół publiczności wystrzega się już w przeważnej części moralnego sądu, jakkolwiek niejednokrotnie jeszcze błądzi. „Zbójców” Szylera nie uważamy dziś za płód zbrodniczy, spór o Goethego Elegie i „Pokrewieństwa wyborowe” ucichł, ale przypomnijmy tylko nagość w plastyce, a stanie nam od razu przed oczami cała nieporadność ludzkiego sądu i zacięta walka, jaką w sposób zarówno śmieszny jak zasmucający tak długo toczyło zapatrywanie moralne, kładące na estetycznie wspaniałych kształtach ciała liście figowe, okrycia i t. d. Nie trzeba jednak zapominać, że estetyka zarówno, jak etyka nie wszędzie mają prawo bytu. i każda z nich właściwy posiada zakres. Co płynie z jednostronnego poglądu, powiedzieliśmy już w drugim rozdziale.

Pomówmy jeszcze o znaczeniu charakterystyczności. Sprawia ona upodobanie. W ogóle nazywamy charakterystyczny wyraz istoty stylem. Ktoś ma styl, albo nie, to znaczy: ktoś ma swój wyraz charakterystyczny, albo nie. To się odnosi do każdego zjawiska i do każdej treści. Charakterystyczny zatem wyraz mocy wymaga, aby zjawisko dawało wrażenie mocy.