Różnice płci cz. 1

Nie mówiliśmy dotąd o różnicach płci. U największej liczby zwierząt (wyjąwszy ptaki drapieżne, pająki i parę innych rodzajów), samiec jest większym i silniejszym od samicy, u przodu ciała szerzej rozwiniętym i szczególnymi ozdobami (błyskotliwe barwy, pióra, grzywa itd.) albo bronią (kły, zęby itd.) wyposażonym. I mężczyzna ozdobiony brodą przewyższa siłą i wzrostem kobietę.

Mężczyzna, w porównaniu z kobietą, jest mocniejszym i silniejszym w piersiach i barkach, wątlejszym zaś w udach, które u kobiety daleko szerzej się rozrosły. (Według Zeisinga, kobieta ma kształt elipsy, mężczyzna owalny.) Jest on dalej wyższym, smuklejszym, tęższym; nogi wznoszą się prosto, w kształcie kolumn. Noga dłuższa i szersza, dźwiga ciało większe i silniejszymi zaopatrzone kośćmi. Barki szerokie i proste noszą szyję krótszą, przypominającą swym wypukłym załomem kark wołu, podczas gdy u kobiety szyja podobną bywa do jeleniej. Głowę wznosi do góry a spojrzenie rzuca w dal przed siebie. Twarz okolona brodą. Wszystkie kształty męskie wyrażone są ostrzej, kobieta jest wiotszą i pełniejszą. Mięśnie na ciele męskim wydają się twardszymi. Ożywienie, pojedynczych członków, ich nabrzmiałość, wyradza się częstokroć w niepokojący zamęt, skoro na całym ciele, u piersi, grzbietu, ramion i nóg widzimy tylko grube, wystające pokłady mięśni. Wszystko u mężczyzny zwiastuje, energię i siłę; szczególniej wyraża to się w odważniejszym wzroku, który grozi, podczas gdy u kobiety zdradza bojaźliwość. Mężczyzna musi urągać wrogim żywiołom, musi dążyć i działać, posować się i zdobywać – szczęście!

Kobieta jest drobniejszą, delikatniejszą, miększą, polotniejszą, bardziej rozwiniętą w piersiach, udach, itd. Niema jednej linii krótkiej, ostrej, kończastej; wszystkie nabrzmiewają albo sklepią się w pięknych, miękkich łukach. Na szyi dłuższej, smuklejszej, zwiesza się ładniutka główka. Szyja ta łączy się w linii falującej z okrągłymi barkami, podczas gdy u mężczyzny osadzona jest pod kątem prostym na barkach czworokątnych. Smuklejsza, węższa część górna kobiecego ciała, wyposażona mlecznymi piersiami, wydaje się miękką i pełną. Środek tułowiu szeroko rozwinięty. Punkt ciężkości przypada niżej, jak u mężczyzny. Gdyby i górna połowa ciała była tak samo obciążoną, wtedy równowaga nie łatwo dałaby się utrzymać a nogi upadłyby pod ciężarem. Są one krótsze, niż u mężczyzny, szczególniej w dół od kolan, u których się zwężają, ażeby tym pełniejsze utworzyć łydki. Włosy miększe, skóra delikatniejsza, przejrzystsza. Wszystkie kształty tłuściejsze, członki przelewające się jak fale, stąd ciało nabiera polotu i miękkości. U mężczyzny nie ma nic przysłoniętego, mięśnie, żyły, kości, występują w całej pełni. Kobieta podobniejszą do rośliny, mężczyzna do zwierzęcia. Wszystko zdaje się przeć go naprzód, kształty jego jakby stworzone na to, by się unosił i gromił – kobieta skazana zaś na żywot cichy, na wyżywienie siebie i drugich. Mężczyzna czyni wrażenie wznioślejsze i potężniejsze, kobieta ma więcej wdzięku. Mężczyzna posiada wszystkie te zalety i błędy, jakie ma każda siła. Jest odważnym, otwartym, bezwzględnym, ostrym, dumnym, twardym, gwałtownym, brutalnym. Słabsza kobieta broni się raczej chytrością i zręcznością. Jest potulniejszą, łagodniejszą, bojaźliwszą, litościwszą, ale skrytą, zdradliwą, skłonną do podstępu i dręczenia.

Obie płci kojarzą się małżeństwem. Mąż i żona dopiero tworzą prawdziwie ludzką harmonię. Nadziemska siła miłości, mająca źródło w świecie zmysłów, ale ponad nie sięgająca – łączy obie istoty w jedną całość, której uzupełnienie stanowi dziecię. Mąż jest pięknym w swoim rodzaju, kobieta w swoim, ale bezwzględną, skończoną jest wyłącznie piękność duchowa z połączenia płci obu płynąca. Małżeństwo jest czystą harmonią. Wszelki przymus, wszelka niewola usunięte. W tym leży piękno.

Para młodych kochających się osób, artystycznie uważana tworzy pełen harmonii obraz. (Kapitolińska grupa Amora i Psychy.)

Dziecię jest okrągłym, obrzękłem; proporcje układają się odwrotnie, część górna ciała jest dłuższą od dolnej. Urok dzieci leży w miękkości kształtów i w niezłamanej harmonii jego duszy. Chłopiec i dziewczynka nabierają kształtów ostrzejszych, suchszych. Kierunek podłużny zaczyna przeważać. Pierwsze przeobrażanie się dziecka w młodzieńca albo dziewicę ma wielki urok.

Członki dojrzewają szybciej od tułowiu, który szczególniej w szerz zwolna się rozwija, ciało wystrzela do góry, traci przez to siłę i nie mogąc utrzymać się prosto, ugina ku przodowi. Wiele składa się na to, ażeby fazom tego rozwoju dodać strony komicznej. Tak np. przejście głosu młodzieńca z dyszkantu i altu w tenor i bas. Powstaje tu tak dziwaczna mieszanina dźwięków, że zdaje się, jakobyśmy słyszeli dwie mówiące osoby. Młodzieniec i dziewica w pełnym rozwoju, to najpiękniejszy okres ludzkiego życia. Pączek z lekka odchylił się. Tysiące nadziei, tysiące pragnień okrąża kielich. Wszystko popycha naprzód, obiecuje, każe przeczuwać spełnienie. Ciała silne, a lekkie i wdzięczne. Praca i trudy nie pokryły jeszcze bruzdami czoła, wszystko ożywione dążeniem. Przy tym to dziwne wzruszenie miłości, które opromienia zarówno ciało i duszę, jeżeli się czysto rozwija!